Jak bumerang powraca pytanie, co dalej z cenami nieruchomości. Zamiast oczekiwanego uspokojenia, mamy kolejny kryzys – tym razem w Wielkiej Brytanii. Wszystko po tym, kiedy nagle brytyjski bank Northern Rock musiał się zwrócić do Banku Anglii o pomoc finansową.
Zadłużając się w banku na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będą kształtowały się nasze dochody i czy nie wydarzy się coś, co zakłóci spłatę kredytu. Kredyt hipoteczny to bardzo skomplikowany produkt finansowy. Wiekszość kredytobiorców nie potrafi porównać ofert dostępnych na rynku i ustrzec się przed pułapkami i dodatkowymi opłatami ukrytymi w umowie kredytowej.
Jeszcze do niedawna inwestycja w nieruchomości była pewna, przewidywalna i przynosząca krociowe zyski. W przeciągu roku mogliśmy podwoić wartość nieruchomości. Ziemi nie jesteśmy w stanie wyprodukować, więc wydawać się mogło, że jest to najbezpieczniejszy rodzaj inwestycji, jednak wieści z Europy Zachodniej i zza oceanu mogą świadczyć o czymś innym.
W dobie masowego finansowania nieruchomości za pomocą kredytów hipotecznych – zarówno złotowych, jak i w walutach obcych – warto poruszyć zagadnienie dotyczące zmiany waluty kredytu: przewalutowania. Nadal największym zainteresowaniem cieszą się kredyty we franku szwajcarskim, ta waluta posłuży więc jako przykład.
W ciągu ostatniego roku znacznie wzrosła liczba transakcji kredytowych na sfinansowanie zakupu działek budowlanych i rolnych oraz domów. O ile poprzednie dwa lata to głównie transakcje związane z zakupem mieszkań, tak teraz przy wygórowanych cenach lokali mieszkalnych większość osób myślących o nowym miejscu zamieszkania kupuje bądź gotowe domy, bądź działki z zamiarem budowy. Wynika to z prostego przeliczenia: cena mieszkania o powierzchni około 50 m kw. np. w śródmieściu Krakowa równa jest cenie zakupu działki w dość atrakcyjnej okolicy i budowy średniej wielkości domu.
Źródło: Polanowscy Nieruchomości sp. z o.o.,
08.05.2007
Coraz częściej wystepujące zjawisko, polegające na kupowaniu mieszkania na rynku pierwotnym, a następnie cesji takiej umowy na rzecz osoby zainteresowanej nabyciem nieruchomości, doprowadziło do wykształcenia się nowego segmenu stołecznego rynku – „wtórnego rynku pierwotnego”.
Na polskim rynku pojawia się coraz więcej osób z innych krajów, które są zainteresowane zakupem nieruchomości w Polsce. Większość z nich traktuje taki zakup jako inwestycję, ale są też i tacy, którzy kupują mieszkania ze względu na powiązania rodzinne.
Przez umowę kredytową bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Rynek nieruchomości w Polsce nadal rozwija się bardzo dynamicznie. Rośnie zapotrzebowanie na kredyty hipoteczne, ale rosną także wymagania klientów starających się o kredyty mieszkaniowe.