Średni kurs walut wg NBP
1 EUR: 4,7073 PLN;1 USD: 4,3341 PLN;1 CHF: 4,7014 PLN
1 EUR: 4,7073 PLN;1 USD: 4,3341 PLN;1 CHF: 4,7014 PLN
MÓJ KRN
|
Także Anna Białas z firmy Alpha Krakow Development, realizującej budowę zespołu apartamentowców na krakowskim Zabłociu, wskazuje na wyżej wymienione cechy jako kluczowe dla apartamentu: O tym, czy mieszkanie możemy uznać za apartament, decyduje przede wszystkim standard całego kompleksu/osiedla, jego zagospodarowanie oraz dostępność różnorodnych usług dla mieszkańców. Oczywiście, nie muszę wspominać o kwestii, o której już była mowa, tzn. o standardzie wykończenia – nie tylko całego kompleksu, ale również części wspólnych i mieszkań. Ogromne znaczenie ma także ciekawa i dogodna lokalizacja. Apartament z prawdziwego zdarzenia Do oczywistych cech apartamentu należy także wysoki standard wykonania. Apartament powinien być zatem wybudowany w nowoczesnej technologii. Bardzo ważne jest również, by już na poziomie projektowania zadbać o najmniejszy detal. Marek Szuba zauważa, że do częstych zabiegów wykonawcy, który jest jednocześnie inwestorem, należy zamiana materiału na zbliżony – np. kolorystycznie – ale znacznie tańszy i co często za tym idzie mniej trwały. W apartamentowcach musi być również wydzielona część wspólna o odpowiednio dużych rozmiarach: Jeżeli deweloper sprzedaje apartament, nie do pomyślenia jest, by część wspólna przypominała klatkę schodową wybudowanego w latach 50. bloku, kiedy to najbardziej istotna była oszczędność – podkreśla. Często jako jedną z cech apartamentu wymienia się recepcję. Jednak według Marka Szuby nie jest ona konieczna: Utrzymywanie recepcji kosztuje. Ponadto obecność recepcji sprawia, że apartament przypomina quasi-getto. Sądzę, że potrzebny jest natomiast monitoring dla części wspólnej, gdyż zapewnia on bezpieczeństwo mieszkańcom. Hall musi być odpowiednio duży. To, czy prowadzi on do 6, czy do 9 mieszkań, jest cechą wtórną – zaznacza Szuba. Kolejną cechą znamionującą standard właściwy dla aparatamentu jest obecność wysokiej klasy windy. Jeśli chodzi o samo wnętrze, to rozkład pomieszczeń w budynkach, które mają ambicje, by uchodzić za apartamentowce, niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Bardzo częsta jest komunikacja wąskimi korytarzami. Jeśli ktoś nabywa powiedzmy 80-metrowe mieszkanie, to oczekuje przestrzeni „do życia”, a nie marnotrawienie jej na komunikację wewnętrzną. Wąskie i długie korytarze niezbyt dobrze świadczą o projektancie; takie mieszkanie nie powinno nazywać się apartamentem – mówi Marek Szuba. Ponadto apartament z prawdziwego zdarzenia powinien mieć jedno oddzielne pomieszczenie przeznaczone do celów gospodarczych lub możliwość jego wydzielenia. Ważne jest, by przekraczało ono standard szafy wnękowej, czyli takiego pomieszczenia, które w domach jednorodzinnych nazywa się „buciarnią”. Najlepiej byłoby, gdyby to pomieszczenie miało wentylację. Jeżeli miałbym wyróżnić te pomieszczenia, które znamionują apartament, to byłaby to garderoba oraz druga łazienka, która powinna być przede wszystkim łazienką małżeńską – dodaje. Poza tym nie do pomyślenia jest, by nad głową kąpiącej się osoby wisiały sznurki z praniem. W apartamentowej łazience powinno znajdować się także okno. By można było mówić, że dany lokal jest apartamentem, muszą być w nim minimum dwa węzły sanitarne. Przydałaby się także mała spiżarnia, aby nie upychać wszystkich rzeczy w meblach, które bardzo często kosztują fortunę, a następnie są dewastowane na skutek zbyt dużego obciążenia. Wszystko jest konsekwencją potrzeb A jaką powierzchnię powinien mieć apartament? Tu bym się ortodoksyjnie nie trzymał czegoś takiego jak metraż – zaznacza Marek Szuba. Wszystko jest konsekwencją potrzeb.Znaczenie ma natomiast kubatura: Zbyt małe wysokości przy dużej powierzchni nie są komfortowe dla osób przebywających w takim pomieszczeniu. Za niski strop – nawet przy przeszkleniu ścian bocznych – wprowadza dyskomfort przebywania. Wskazane jest również, by sypialnia była usytuowana od strony wschodniej. Bez wątpienia wyżej wyróżnione części składowe apartamentu wpływają na jego cenę. Marek Szuba podkreśla, że jeśli weźmie się pod uwagę wykonawstwo, ceny działki w dobrej lokalizacji, projekt oraz marżę dewelopera, to nie jest możliwe, aby apartament kosztował poniżej pewnej kwoty. Niestety, dziś często mamy do czynienia z odwrotną sytuacją – coś, co jest czymś absolutnie przeciętnym i typowym, kosztuje jak apartament. Nie wyznaczałbym jednak widełek cenowych, aby określić, że coś jest lub nie jest apartamentem. Często inwestycje kosztują kilkanaście tysięcy za metr, a po zweryfikowaniu okazuje się, że ich cena w żadnym razie nie powinna przekraczać 10 tys. – podsumowuje Marek Szuba. Czy w takim razie możemy znaleźć w Krakowie inwestycje, które spełniają wymogi apartamentu? Firma Inter-bud jest w trakcie realizacji m.in. dwóch inwestycji, które są apartamentowcami – „Wiślane Tarasy” i kamienicy „Vis-a-vis”. Powstają one w centrum Krakowa, odznaczają się wysokim standardem – od wykończenia budynku poczynając, a na wyposażeniu mieszkania kończąc. Jeżeli mówimy np. o „Wiślanych Tarasach”, to przy 5 hektarach przy ul. Grzegórzeckiej, którymi Inter-Bud dysponuje, i które uwzględnił w rozkładzie realizowanych tam budynków, to są to apartamenty. Inwestorzy zadbali o komfort życia mieszkańców, o czym świadczy fakt, że nie szczędzili miejsca na zorganizowanie atrakcyjnych zieleńców i dużego placu zabaw dla dzieci.
Zainteresowanie apartamentami jest coraz większe, ponieważ osoby, które angażują swoje często kilkupokoleniowe majątki lub też biorą kredyty z perspektywą zadłużenia na całe życie, wolą myśleć o tym, że nie kupują kolejnego przeciętnego mieszkania. Dlatego też temat apartamentowców oraz nadużywania samej nazwy podczas posługiwania się tym terminem, będziemy kontynuować na łamach forum, które już wkrótce zostanie uruchomione w portalu KRN.pl. Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi. Dyskusja na forum nt. tego artykułu. Autor: Marta Stasińska Źródło: KRN.pl, 2008.03.28
|
|